www.kasztanki2007.fora.pl
Forum mam, których dzieci urodziły się jesienią 2007 roku.
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum www.kasztanki2007.fora.pl Strona Główna
->
Kawiarenka
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
NIE
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Agora
----------------
Kawiarenka
Kiosk
Czerwony dywan
Tablica ogłoszeń
Przychodnia
----------------
Poradnia pediatryczna
Poradnia alergologiczna
Poradnia dzieci zdrowych
Poradnia internistyczna
Poradnia ginekologiczna
Poradnia laktacyjna
Poradnia rodzinna
Poradnia zdrowia psychicznego
Stołówka
----------------
Kuchnia maluszka
Szkoła gastronomiczna
Ministerstwo Edukacji
----------------
Edukacja domowa
Żłobek
Przedszkole
Szkoła
Bazar
----------------
Kuferek maluszka
Szafa mamusi
Giełda
Dom kultury
----------------
Filharmonia
Księgarnia
Kino
Babyland
Zakład fotograficzny
----------------
Album dzidziusia
Album mamusi
Album rodzinny
Wysypisko
----------------
Przedstaw się
Przetestuj
Księga życzeń, skarg i zażaleń
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
shenen
Wysłany: Sob 13:09, 14 Cze 2008
Temat postu:
Ha!
Myślałam, że Kasztanki już pozostawione samym sobie, nawet nie zaglądałam a tu proszę, dzielna /Migotka! (skądinąd znajoma
Jest nas przecież duuużo kasztankowych mam, gdzie cała reszta?
Buziaki dla maluchów!
migotka
Wysłany: Śro 22:38, 11 Cze 2008
Temat postu:
Halo, Halo!
Kasztanki do bazy!
Reaktywacja!
Swoja droga ciekawe czy sie jeszcze ktos odezwie?
Agnieszka
Wysłany: Pon 19:02, 31 Mar 2008
Temat postu:
Migociu kochana - ja teraz urobiona po łokcie jestem
Od rana do nocy na pełnych obrotach - początkowo dawałam radę, teraz już padam na twarz ze zmęczenia.
Całuję Was poświątecznie, ale bardzo, bardzo cieplutko!
migotka
Wysłany: Czw 23:23, 20 Mar 2008
Temat postu:
No to robimy Forum-Reaktywacja i wklepujemy swiateczne zyczonka
I po swietach wrocimy, bo na razie siedzimy non stop u Dziadkow
Buziole
malutek
Wysłany: Pon 2:37, 17 Mar 2008
Temat postu:
Oj cos widze ze odkad Agniesia poszla do pracy forum zdycha............
malutek
Wysłany: Czw 23:25, 06 Mar 2008
Temat postu:
Nas tez niestety czeka rozlaka
Wlipcu wracamy na dobre do Polski i po ok miesiacu maz wraca tutaj zeby jeszcze z rok popracowac,z tym ze to nie bedzie juz praca na miejscu.Niewiadomo po jakim czsie przyjedzie na urlop,moze dopiero na swieta w grudniu...Wogole jak o tym mysle to ..
Oj ciezki jest nasz los....
Agnieszka
Wysłany: Czw 21:31, 06 Mar 2008
Temat postu:
Tak o tym spokojnie piszesz, Migotko
Ja to bym juz dawno panike siala
Ale moze to wlasnie wynika z tego, ze Wy juz takie rozlaki macie za soba. My z Promykiem nie - i nie zycze sobie ich
To dobrze, ze masz takie pozytywne nastawienie. To pomoze tez Olowi bez tatki wytrzymac.
Jutro juz piatek - ogromnie sie ciesze, ten tydzien wykonczyl mnie na maksa. A w weekend jeszcze gosci sie spodziewamy... Nie no ja to sie juz nosem podpieram - ledwo chodze.
migotka
Wysłany: Czw 15:40, 06 Mar 2008
Temat postu:
Teraz jestem na rocznej dziekance, przede mna jeszcze ostatni 3 rok licencjatu. Ale magisterke bede juz robic w Szw. I pewnie z czegos innego, bo ta przerwa zwiazana z pojawieniem sie Olka uswiadomila mi, ze moje obecne studia to jednak nie to
A przynajmniej nie zaspokajaja moich potrzeb naukowych
A rozlaka ze slubnym nie bedzie az tak dluga jak kiedys (przed ciaza bylismy ze soba 3 lata, na odleglosc, raz z 4ro miesieczna przerwa
)
W koncu Olo ma tu lekarzy, swoje szczepienia, bilanse. Wiec bedziemy tak latac ku uciesze tanich linii lotniczych
Agnieszka
Wysłany: Śro 19:25, 05 Mar 2008
Temat postu:
Kurcze, no jak to tak - cycka nie chce? Niemożliwe! Może po prostu ma zły dzień, toż niemowlak to dla cycka zagryźć by potrafi
Jejku - czyli Ty będziesz w Polsce a mąż w Szwecji? Ojej
Na którym semestrze jesteś? Długo tak będziecie rozdzieleni?
Ja to na swojego klnę, ale dnia bym bez niego nie wytrzymała
migotka
Wysłany: Śro 11:03, 05 Mar 2008
Temat postu:
To ja sie tylko moge cieszyc, ze wracam do swoich zajec dopiero od jesieni. Studia, 3 rok, praca licencjacka
Rok dziekanki wystarczy...
Oczywiscie nie wyobrazam sobie zostawienia Olka z ojcem tu w Szw. Zabieram Go ze soba do Polski
Rodzinka mi jakos pomoze, mam nadzieje.
A my dzis jedziemy do kontroli. Zaczelismy w sobote dokarmianie kaszka bananowa. Szlo pieknie przez weekend. Od pon. Olkowski drze sie wnieboglosy na smak kaszki (soczku marchwiowego, ktory tez probowalismy, w ogole nie ruszyl), a i mojego mleka juz nie chce samego...Musze go zwazyc i zapytac, czy dobrze z ta kaszka zrobilismy...
No i sniegu u nas coraz wiecej
I na minusie
Agnieszka
Wysłany: Wto 23:16, 04 Mar 2008
Temat postu:
Owszem, owszem Migotko. Znów w pracy. Żal mi tych chwil które mogłabym spędzić z małą... No i zmęczona jestem, praca, dziecko, chałupa... I odciąganie mleka, co by na drugi dzień starczyło... Ale dajemy radę, co mamy robić
W ogóle to jak zombie chodzę po tym świecie
A Ty kiedy do pracy wracasz?
migotka
Wysłany: Pon 16:54, 03 Mar 2008
Temat postu:
No i czemu zadna sie nie odzywa, co?
Aga to chyba juz do pracy wrocila? Jak idzie?
A nich to! Zapomnielismy o 4 miechach Lusi. Ups...
GRATTIS!!!
A u nas snieg dzis pada...Zima's comeback!!!
Agnieszka
Wysłany: Pią 23:02, 15 Lut 2008
Temat postu:
I jak, Migotko, Wasz romantyczny wieczór?
Ja to w ogóle Cię podziwiam, że masz chęć na mizianie się - u mnie libido poniżej zera. Owszem, kochamy się, ale to tak "dla dobra sprawy"
W ogóle to nam Luśka oszalała. Nie wiem, co się z nią dzieje, cały czas płacze, nie daje się nikomu innemu dotknąć, tylko mi. I tu pojawia się problem, bo niedługo wracam do pracy...
2 dni temu pojechałam do Castoramy po kafelki, nie było mnie może 1,5h... Jak wróciłam Łucja beczała, moja mama beczała, a ojciec był w drodze żeby wieźć ją do szpitala... Ona piszczała jak oszalała, darła się w niebogłosy, moja mama wychowała 4 swoich dzieci, zajmowała się też obcymi, a takiego wrzasku mówi, że nie słyszała. Masakra
Mam nadzieję, że to tylko jakiś tymczasowy kryzys
migotka
Wysłany: Pią 0:02, 15 Lut 2008
Temat postu:
To my!
Pozno ale jak najbardziej jeszcze w dzien Walentynek i po szwedzku zyczenia:
Jutro napisze wiecej, bo teraz to rozumiecie...romantyczny wieczor z moja druga polowka
Agnieszka
Wysłany: Pon 22:38, 11 Lut 2008
Temat postu:
Migotko, i jak imprezka? Udała się?
Hyhy, widzę, że tu nam urządzasz krótki kurs szwedzkiego
Ja się z chęcią pouczę
Angielski mi kiepsko do głowy wchodzi, może ze szwedzkim będzie lepiej.
Jejku, niedługo wracam do pracy. Jestem przerażona. Jak sobie dam radę ze ściąganiem mleka gdzieś po kątach, jak zareagują znajomi, jak wytrzymam bez Lusi...
Kiedy Wy wracacie do pracy? Jejku, która połączy się ze mną w bólu
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin